Archiwum marzec 2006, strona 2


mar 11 2006 Bez tytułu
Komentarze: 8

Wczoraj odwiedziła mnie P. Po sprawozdaniu jakie mi zafundowała, czyli co i jak w naszej kochanej szkółce odechciało mi się jakoś tam wracać... Wizja tych wszystkich zaliczeń zdecydowanie mnie przerasta a mój aktualny stan ocen zadowalający też nie jest... Będzie trzeba po wyzdrowieniu skupić się porządnie na szkole bo czas leci coraz szybciej...

Bądź co bądź mam jeszcze cały, długi tydzień lenistwa. Niestety towarzyszy mi przy tym również chora mama ale jak narazie unikamy większych konfliktów. Ona u siebie, ja u siebie, mijamy się tylko w drodze do kuchni. Nie mogę w każdym razie narzekać.

"Dla człowieka, który używa młotka jako jedynego narzędzia, każdy problem wygląda jak gwóźdź. " - Abraham Maslow

Czuję, że coś znów się zmienia. I to we mnie. Coś tu jest nie tak... O co kaman hę?!

niewinnniatko : :
mar 10 2006 Bez tytułu
Komentarze: 5

Tak myślę i myślę o co może Mu chodzić z tym opisem... To On jest głupi i stoi w kolejce po tą jej miłość, czy nie jest i nie zamierza w niej stać skoro nie musi... Hm?! Któryś raz z kolei się nad tym zastanawiam i doszczętnie zgłupiałam. Pfff...

Zgubiłam się. Nie wiem już kiedy okłamuję siebie i innych a kiedy jestem szczera. Nie wiem co myślę a co mnie najbardziej nie pokoi; nie wiem co czuję... Czasem boję się, że On do końca zrobi ze mną co będzie chciał. Nie... Już to zrobił, ja boję się, że wygaśnie to "coś" co tak bardzo od zawsze kocham, że zostanie tylko porządnie... Mimo tego strachu nie szukam w sobie opanowania. Brnę dalej bo coś mi tak karze... Przywykłam słuchać tego "czegoś" a nie innych i lubię to w sobie. Gra w nieznane wciąga...

Wcześniej wiedziałam co może się zdarzyć a co nie, teraz idę w ciemno. Przygotowana na każde zaskoczenie, na wszystko. Jeśli nastąpi "game over" zaakceptuję to... Oczywiście chwilowo. Już raz tak było ale to jest gra bez końca, bez reguł i bez... jakich kolwiek granic. To słowo jest nam (?) obce.

I chociaż brakuje mi bardzo tamtych miesięcy, bo były wyjątkowe i nie da się ich zastąpić w żaden sposób chyba ich już nie odzyskam...  Żyję w głębi serca nadzieją i mam podstawy do tego aby wierzyć ale teraz mogę jedynie łapać chwile i iść naprzód...


"Ktoś" (9-03-2006 23:30) a Ty jesteś specyficznie naruszona wiec to sie liczy nie negatywnie
Ja (9-03-2006 23:30) tzn?
"Ktoś" (9-03-2006 23:30) taki styl rach ciach czary mary:P
Ja (9-03-2006 23:30) nie umiem u3mać rąk przy sobie i prowokuje a potem gderam... fakt - specyficzne

Tego "gderam" nie odbierajcie negatywnie w żadnym wypadku... Bo ja dopiero się przyzwyczajam do stanu rzeczy. A zmiany łatwo mi nie przychodzą wbrew pozorą oczywiście... Pozdrawiam i naprawdę jest mi lepiej ze świadomością, że jesteście...
niewinnniatko : :
mar 09 2006 Bez tytułu
Komentarze: 6

Hmmm ciekawe czy ktoś mnie tu jeszcze pamięta i czy ktoś ze "znajomych" tu jeszcze buszuje... :> Ciotka_dobra_rada z tej strony...

Zabieram się do powrotu już dobry kawał czasu i stwierdziłam, ze wreszcie czas wrócić. Może to przez to, że siedzę znów w domu chora  a może to tęsknota nie daje już spokoju... W końcu zawsze na starych śmieciach jest najlepiej.

niewinnniatko : :